Szczerze mówiąc, spodziewałam się, że „Ebon Light” będzie już bardzo schematyczne do samego końca, ale ścieżka Enrola pozytywnie mnie zaskoczyła, bo chyba włożono w nią znacznie więcej serca niż w przypadku pozostałych panów. Może z założenia miała być tą kanoniczną? Trudno powiedzieć! Jest w niej jednak sporo fluffu i dowiadujemy się z niej kilku ciekawych…