Uwaga: w grze pojawia się motyw m.in. morderstwa, samobójstwa, uzależnień i przemocy wobec MC. W poprzedniej recenzji porównałam Limbo do Lupina z „Code: Realize” i chyba moje przypuszczenia były całkiem trafne, bo przechodząc wątek Shu, nie mogłam z kolei nie zauważyć jego podobieństwa do Van Helsinga (i odrobinę do Saint-German). Pomimo jednak moich wcześniejszych obaw,…
